Zaznacz stronę

Nareszcie mogę zdać pierwszą relację z pracy nad wymarzonym domem! Już na wstępie mogę powiedzieć, że uczucia, towarzyszące mi już 3 dnia (kiedy werwa opadała, a przerażenie narastało), były podobne do tego jakbym wszedł do lasu z kosiarką do trawy i myślał, że oczyszczę teren…

Przygody

Zanim napiszę „do rzeczy”, kilka interesujących „od rzeczy” 😉 nt. nieruchomości. Przedstawiany przez nas dom w Serocku był pozostawiony sam sobie przez kilka ładnych lat. Niestety, boleśnie odczuł to Tomek, mąż przyjaciółki Agnieszki, który podczas „oględzin” poczęstował swoją stopę zardzewiałym gwoździem ukrytym  w zarośniętych trawą deskach. Dlatego też, przejmując nieruchomość, niezależnie od tego co mówi poprzedni właściciel, należy w pierwszej kolejności sprawdzić m. in. stan działki (wstępnie wystarczy oczyścić główne ścieżki komunikacyjne), stan budynków (wszystkich bez wyjątków!), instalację elektryczną, gazową i inne potencjalne zagrożenia. Oczywiście, zawsze coś zaskakuje. Z prostych rzeczy u mnie były to na przykład:

  • wystający  gwóźdź z sufitu w  małej szopce (wysokość sufitu 1,7m. …);
  • pozostawione  kilkuletnie produkty spożywcze (cywilizacja w  kiełbasie z 2014 była zdziwiona gdy wysłałem ją w bezpowrotny lot do kubła na śmieci 😀 );
  • owady ( nie wiedziałem, że mrówki mają tyle kolorów 😉);
  • niezidentyfikowane zwierzę pod dachówką w garażu.

Na pierwszym etapie założeniem było, że w ciągu 4-5 dni wytnę trawę i drzewa. W praktyce, skończyłem to dopiero 8 dnia. Ogromna liczba drzewek o średnicy 1-2 cm spowolniły pracę kosiarki ręcznej, a były za małe dla spalinowej. Mała rada: takie drzewka najlepiej podważyć szpadlem i wyciągnąć bez zbędnych ceregieli. Żar lejący się z nieba, planowanie prac i sprzątanie śmieci dołożyły swoje. Oczyszczanie działki dotyczyło koszenia wysokiej trawy, usuwania przeróżnych śmieci (głównie desek i odpadów budowlanych), wycinania i wyrywania drzew. 1700 m2 działki sprawdziło moją siłę woli. Etap ten przebiegł sprawniej dzięki pomocy znajomych i rodziny. Warto otaczać się życzliwymi ludźmi, na których można liczyć! Wchodząc w taki teren nie obejdzie się bez: piły spalinowej, kosiarki ręcznej na żyłkę, siekiery, szpadla, grabi, młota i najlepiej od razu mieć skrzynkę z narzędziami! Nigdy nie wiesz, kiedy przydadzą się kombinerki. Oczywiście, zawsze można coś odkładać na później w przypadku, gdy brakuje jakiegoś narzędzia, ale w dłuższej perspektywie lepiej kończyć rozpoczęte etapy niż dokładać sobie na przyszłość. Sprzęt spalinowy góruje nad elektrycznym w pracy ogrodniczej! Wolę spalinówkę od siekiery 😀

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z mojej walki.

Widok na dom od strony garażu.

Widok na dom od strony garażu.

Widok na garaż od strony bramy.

Widok na garaż od strony bramy.

Widok na dom od strony podjazdu.

Widok na dom od strony podjazdu.

 

Widok na część domu i garażu od strony podjazdu.

Widok na część domu i garażu od strony podjazdu.

Wnioski

Uczę się niestety na własnej skórze, że warto dłużej usiąść i pomyśleć niż palić się za szybko do pracy. Na szczęście Agnieszka podczepiła swój procesor do mojego i wszystko, póki co, przebiega nadzwyczaj sprawnie. Korzeniami największych drzew i wyrównaniem terenu zajmie się koparka. Wstępnie chciałem to robić sam. W planowaniu najlepiej obliczyć roboczogodziny. Koparka z operatorem oczyści tyle terenu w dzień co sam robiłbym tydzień! Opiszę to później. Już planujemy pracę elektryka i hydraulika, a także ekipy wykończeniowej.

Wartości merytoryczne, które będziecie mogli wynieść z naszych przyszłych postów to m. in.:

  • Jak wejść w posiadanie nieruchomości bez dodatkowych kosztów?\
  • Co zrobić, by zamienić twoją działkę w wymarzony ogród?
  • Jak planować prace w zagospodarowaniu działki i wykończeniu domu i przy tym się nie rozwieść?
  • Jak nie popełniać naszych błędów 😊 Tematów na pewno pojawi się więcej, bo przed nami mnóstwo pracy.

Dotarłeś do końca postu? Gratuluję! Jeśli sam borykasz się z podobnymi problemami, bądź potrzebujesz informacji na konkretny temat, pisz śmiało w komentarzu.
Jest 22:32 w niedzielę, a ja mimo wszystko najchętniej pracowałbym na działce!

Ta strona wykorzystuje ciasteczka. Kliknij OK, by prawidłowo korzystać ze strony. Więcej informacji

Ciasteczka pozwalają Ci na wygodne korzystanie ze strony. Klikając "OK, zaakceptuj." zgadzasz się na powyższe. Jeśli nie wyrażasz zgody, zamknij tę stronę.

Zamknij.